Ojciec Leon Dehon (1843–1925), założyciel Sercanów, nie pisał jednego wielkiego traktatu o Żydach, ani nie był im samym przeciwny – jego poglądy widać przede wszystkim w artykułach prasowych z początku XX w., które dziś budzą kontrowersje. Oto, co wiadomo z dokumentacji:

Co napisał / jak mówił
Według ustaleń historyka Jean-Dominique'a Duranda (który przeanalizował pisma Dehona na zlecenie francuskiej konferencji biskupów), cytowane przez „La Croix„ i agencje prasowe:

Jak to interpretować
Te słowa odbijają klimat końca XIX w., gdy we francuskiej katolickiej prasie antysemityzm był bardzo popularny (sprawa Dreyfusa itp.). Postawa Dehona była jednak mieszana: obok ostrych sądów (szczególnie z powodu lichwy) wyrażał – typowo dla epoki – ufność, że Izrael „nawróci się” do Chrystusa i będzie zbawiony. Dla chrześcijańskiej teologii czasów Dehona to nie było antysemityzm „w pełnym sensie„, ale współcześnie (zwłaszcza po Nostra Aetate) te cytaty trudno bronić stąd, skąd patrzą Żydzi.

Konsekwencje – proces beatyfikacyjny

Więcej o tym, jak sercanie (SCJ) dziś komentują te pisma, można przeczyć na sercanie.pl oraz w artykule ks. Angelo Arrighini SCJ z serwisu informacyjnego Życie Zakonne.