Ojciec Leon Dehon (1843–1925), założyciel Sercanów, nie pisał jednego wielkiego traktatu o Żydach, ani nie był im samym przeciwny – jego poglądy widać przede wszystkim w artykułach prasowych z początku XX w., które dziś budzą kontrowersje. Oto, co wiadomo z dokumentacji:
Co napisał / jak mówił
Według ustaleń historyka Jean-Dominique'a Duranda (który przeanalizował pisma Dehona na zlecenie francuskiej konferencji biskupów), cytowane przez „La Croix„ i agencje prasowe:
- Pisał, że Żydzi są „zjednoczeni w nienawiści do Jezusa” i stanowią „wróg chrześcijan„.
- Nazwał Talmud „przewodnikiem bandyty, korupcji i zniszczenia społecznego”.
- Napisał wręcz, że antysemityzm jest „znakiem nadziei„ – bo odrzucenie Chrystusa przez Izrael ostatecznie doprowadzi do jego nawrócenia.
Jak to interpretować
Te słowa odbijają klimat końca XIX w., gdy we francuskiej katolickiej prasie antysemityzm był bardzo popularny (sprawa Dreyfusa itp.). Postawa Dehona była jednak mieszana: obok ostrych sądów (szczególnie z powodu lichwy) wyrażał – typowo dla epoki – ufność, że Izrael „nawróci się” do Chrystusa i będzie zbawiony. Dla chrześcijańskiej teologii czasów Dehona to nie było antysemityzm „w pełnym sensie„, ale współcześnie (zwłaszcza po Nostra Aetate) te cytaty trudno bronić stąd, skąd patrzą Żydzi.
Konsekwencje – proces beatyfikacyjny
- 1997: ogłoszony Czcigodnym Sługą Bożym;
- 24 IV 2005: uroczystość beatyfikacji zaplanowana, ale odwołana (śmierć Jana Pawła II); Benedykt XVI zawiesił proces i powołał komisję do badania pism Dehona – tuż po zgłoszeniach skarg francuskich Żydów;
- 2015: Franciszek wyraził nadzieję na rychłą beatyfikację, nazywając go „prawie błogosławionym Dehonem” i proces ruszył dalej.
Więcej o tym, jak sercanie (SCJ) dziś komentują te pisma, można przeczyć na sercanie.pl oraz w artykule ks. Angelo Arrighini SCJ z serwisu informacyjnego Życie Zakonne.